#Literatura

Pan(na) Nikt

„W dzisiejszych czasach dziewczyna bez wykształcenia jest nikim” – Matka
„W dzisiejszych czasach właśnie ktoś z wykształceniem często jest nikim” – Dobre…

Mój blog miał w tym miesiącu kilka tysięcy obejrzeń. Tymczasem najnowszy filmik na Tiktoku, z Panem który krzyczy k***a na widok pylonu cenowego ze stacji benzynowej – kilkaset tysięcy. Moja mama mimo to nadal wierzy, że nauka i inteligencja są w cenie. Ja tak samo w to uwierzyłem. Nawet napisałem o tym piosenkę „Zbyt długo”. I wiem – nie chcę sugerować, że twórca filmiku jest nieinteligentny. Może mieć nawet tytuł doktora. Chodzi o to, że bycie wykształconym o niczym nie przesądza. Oczywiście, nie posiadając stosownej wiedzy nie będziemy ekspertami w pewnych dziedzinach. Autorki tych komentarzy ze znanego serwisu plotkarskiego miały coś innego na myśli – świat przemysłu rozrywkowego, do którego ja tak bardzo, a może aż za bardzo chciałbym wkroczyć. Ale nigdy nie porzucę tej strony, teraz kiedy skończyłem moje najważniejsze zaległe projekty (z zakładki „Twórczość”), będę mógł skupić się na wpisach takich, jak ten który teraz czytasz. Robię to ponieważ wiem że dużo w życiu przeczytałem, i chcę mieć satysfakcję z tego, że można to potem opublikować, oczywiście w atrakcyjnej formie. W takiej która będzie przyjazna dla każdego. Muszę wyluzować. Jeszcze kilka lat temu byłem tak po głowę zanurzony w akademickim g****e, że nie byłem w stanie rozumieć a co dopiero tworzyć humor – albo przyjazne, lekkie, rozrywkowe treści. Dużo czasu potrzebowałem, żeby wyluzować. Chcę być żywym dowodem, że wykształcenie nie musi się kłócić z dawaniem rozrywki. W dalszym ciągu uważam, że szczególnie w przypadku mężczyzn, pokazywanie że dużo się wie, jest strzałem w kolano. Są osoby, na których robi to wrażenie, ale większość uważa to za przemądrzanie. W każdej chwili taka osoba może pokazać, że jest od ciebie lepsza w tym czy innym. Ludzie nie lubią takich osób. Dlatego wszystko co, czego się nauczyłem, zostawiam dla siebie, a gdy poczuję taką potrzebę opublikuję tutaj pod odpowiednim hashtagiem. Jeżeli kogoś nie będą interesować takie wpisy, to po prostu będzie oglądał te z innych kategorii. Powiem otwarcie – chcę zarabiać na takich treściach, obojętnie czy z bloga czy w przyszłości z TikToka. Udało mi się to z kursami językowymi dla firm, to uda mi się tutaj. Zresztą, bardzo późno i to z potrzeby chwili – nie miałem pojęcia co mam robić po powrocie z Niemiec, zacząłem zarabiać na tym, że kiedyś bardzo dużo czasu poświęciłem językom. To jest jakby moja rada dla tych, którzy mając wykształcenie w dzisiejszym świecie czują się nikim. Bo jestem święcie przekonany, że najczęściej jest to wykształcenie zupełnie nie przystające do potrzeb rynku. Wykształcenie techniczne, informatyczne – tak wtedy nie można powiedzieć, że ktoś mając takie wykształcenie, może czuć się nikim. Wolę nie wiedzieć, ile osób pracujących na rowerach z pudełkami na plecach ma więcej niż tylko maturę. Tak czy siak, musimy się przystosować do dzisiejszych realiów – są jakie są. Być może i nawet lepiej że świat stał się aż tak płaski – w zasadzie to w ogóle nie trzeba się nad niczym zastanawiać i po prostu żyć. I jak mówią wszystkie poradniki do social mediów – dawać innym wartości, których potrzebują. Chcę wrócić do Tiktoka w zupełnej innej formie. Bez tych fleszów i efektów – pokazać zwykłego siebie, wypowiadać się, reagować na trendy, śpiewać swoje piosenki. Tak żeby nie czuć się niezauważony i niedoceniony. Czuję się teraz sobą, jak jeszcze nigdy wcześniej.

Dodaj komentarz

Wysyłając komentarz, akceptujesz politykę prywatności.